piątek, 28 marca 2014

Prolog

  Alejkami Buenos Aires szła ciemnowłosa dziewczyna. Jej niebieska sukienka co jakiś czas lekko podwiewała na wietrze. Jej twarz promieniała radością. Przed godziną wróciła do miasta, do swojego codziennego życia.
 - Francesca! 
 - Camila! Cześć!
 - Cześć! - dziewczyny się przytuliły. - Jak tam Włochy?
 - Cudownie. Ale cieszę się, że mogłam tu wrócić, do was i do studia.
 - My też się cieszymy! Chodź do Resto, tam jest reszta paczki.
 - Mhm, okey. Idziemy.
  Po 7 minutach dziewczyny znalazły się w barze. Violetta, Naty, Lumila, Leon, Marco, Andres i Maxi powitali ją gorąco. Wszystkich uczniów studia ogarnęła wielka radość. Podekscytowanie sięgało maximum. Kolejny, nowy rok w studiu. Nowe emocje, przeżycia, zadania i przygody. Już nie mogli doczekać się jutra - rozpoczęcia kolejnego roku w prestiżowej szkole.
  To wszystko nadchodzi wielkimi krokami.



_____________________________________________
Wiem, wiem. Beznadziejny prolog. :( Bardzo mi przykro z tego powodu, ale nigdy nie wiem jak zacząć. Obiecuję, ze wszystko się rozkręci. Dziękuję za uwagę Love you so much! ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz